sobota, 2 maja 2015

Chapter Four


Londyn ...


Little Mix i One Direction razem z menadżerami siedzą ma kanapie w domu chłopaków. Czekają tylko na spóźnialska Perrie . Gdy tylko weszła przeprosiła i usiadła koło Jade .
- Na pewno zastanawiacie się po co was tu zwołałem ? Otóż to będziecie mieli tydzień wolnego od koncertowania i robienia wywiadów , ale za to będziecie zaprzyjaźnić się z " końmi " w stadninie mojego najlepszego przyjaciela . ?Zastanawiacie się pewnie po co to wszystko ? Już wam tłumaczę  . Chodzi o ostatnie plotki , mam nadzieję że one niedługo znikną i właśnie ta stadnina nam w tym pomoże.  Macie cały ten tydzień aby zaopatrzyć się w jakiś strój , który będzie pasował . 
- Łał . I my mamy niby chodzić tam i w tym dziwacznym stroju przez jeden dzień ? O Fuj - powiedziała z niesmakiem Perrie
Menadżer chłopaków zaśmiał się
- Perrie ty chyba wcale mnie nie słuchałaś , ja powiedziałem przez tydzień 
- Chyba pan o szalał , ja nigdy tam nie wytrzymam , jeszcze ten zapach . - zbulwersowała się Pezz
- Przykro mi , ale będziecie musieli przetrwać ten nieszczęsny tydzień . Dobra , to na tyle . A teraz proszę o śliczne uśmiechy - odpowiedział Paul po czym uśmiechnął się i razem z menadżerką dziewczyn wyszedł z domu
- Ja w to nie mogę uwierzyć . To nie może być przecież prawda - powiedziała niespokojnie Perrie
- Ale to prawda , uspokój się księżniczko , bo zmarszczki ci się zrobią - zaśmiał się Zayn
- Jej to już raczej nie szkodzi - dopowiedział swoje trzy zdania Niall , cała piątka chłopaków wybuchnęła śmiechem 
- Co was tak śmieszy ? - zapytała już zła blondynka
- Ty - odpowiedział Liam za co dostał piątkę od Harrego
- Och , idziemy z stad dziewczęta  - powiedziała po czym razem z dziewczynami podniosła się i wyszły. Chłopacy zaczęli się śmiać , nie mogli uwierzyć w tą nową nowinę, ale po chwili ogarnęli się i wybrali się na zakupy .


Lotnisko ..


Dziewczyna była już spakowana , nie mogła się już doczekać . Była mega szczęśliwa że zobaczy ciocię Margaret . Z rozmyśleń usłyszała głos swojej mamy
- Córeczko jeśli nie będziesz chciała tam zostać , to tylko daj znać a ja ci zarezerwuję bilet - uspokajała ją matka , lecz sama martwiła się o nią . Bała się że może jej się coś tam stać.
- Nic mi się nie stanie , obiecuję - uśmiechnęła się po czym pożegnała się uciskiem i delikatnym muśnięciem w policzek , wsiadła do taksówki która już stała . Jej wujek wziął bagaż i włożył do bagażnika . Pokiwała mamie i razem z wujkiem odjechali z pod domu . Była z siebie bardzo dumna że postanowiła wyjechać . Delikatnie się uśmiechnęła do wujka , co ten to odwzajemnił. Gdy tylko dotarli na lotnisko poszli na odprawę . Samolot do Londynu odlatuje za pół godziny . Zdążyli , strasznie się cieszyła w tym momencie . Gdy już wsiedli do samolotu, usiadła pod oknem . Od razu wzięła słuchawki i podłączyła do mp3 . Puściła swoją playlistę i po kilku minutach odpłynęła . 
[ ...] 
Gdy tylko usłyszała wołanie i lekkie szturchanie obudziła się
- Wstawaj , zaraz lądujemy księżniczko - delikatnie się uśmiechnęła po czym schowała mp3 do swojego plecaka . Gdy tylko dostali się do lotniska , taksówka na nich już czekała . Zapakowali bagaże i wsiedli . Jazda zajęła im co najmniej pół godziny bez korków . Gdy dotarli . Mia nie mogli uwierzyć własnym oczom . Strasznie się tu zmieniło.
- Witaj na naszej farmie maleńka - spojrzała na niego strasznie poważnie
- Raz księżniczka , raz maleńka , zastanów się  - gdy tylko spojrzała na minę wujka wybuchnęła śmiechem
- Mia
Gdy tylko usłyszała swoje imię odwróciła , zobaczyła idącą w nich stronę ciocię Margaret
- Ciociu - uciskały się - Cieszę się że tu jesteś kochana , tęskniłam 
- Ja też tęskniłam - uśmiechnęłam się
- Sam weź bagaże i zanieś jej do nowego pokoju
- Też miło cię widzieć kochana - zbulwersował się po czym chwycił bagaże i pomaszerował w stronę domu a my wybuchnęłyśmy śmiechem aż gdy z jednych stajni wyłonił się chłopak , uśmiechnął się po czym wrócił z powrotem do stajni
- Kto to jest ? - zapytała Mia
- Travis , pracuje tutaj
- Ładny - ciocia się zaśmiała 
- Mia - uśmiechnęła się
- Tak ciociu
- Chodź pokaże ci twój nowy pokój - uśmiechnęła się do niej ciocia po czym weszła po werandzie a tuż za nią Mia
- Dziękuję że mogłam tu przyjechać , cieszę się z tego wyjazdu 
- To ja ci dziękuję że mogłam cię tak uszczęśliwić - odpowiedziała uśmiechając się w jej stronę - To twój pokój , wejdź śmiało
Gdy tylko zobaczyła ten cudowny pokój , uśmiech od razu wkradł jej się na twarz . Była bardzo szczęśliwa w tym momencie . 
- Jest cudowny
- Cieszę się , rozpakuj się a potem zejdź na dół . Na pewno jesteś głodna - gdy kiwnęła głową ciocia wyszła a ona położyła się na łóżku , cały czas była radosna .






W końcu go dodałam , ale nie długo dodam kolejnego bo mam kilka w zanadrzu :)




CZYTASZ , TO CHOCIAŻ SKOMENTUJ TO NIE TAKIE TRUDNE !!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz