niedziela, 3 maja 2015

Chapter Five




Minęły kilka dni od przyjazdu Mii. Dziewczyna jest bardziej uśmiechnięta, od tych kilku dni strasznie się zaprzyjaźniła z Travisem . Bardzo go polubiła , jest inny od chłopaków których dotychczas poznała . Gdy tylko weszła wolnym kroczkiem do kuchni usłyszała kłótnie wujka i cioci . Spojrzała na nich
- Co tu się wyprawia ? - spytała spoglądając na nich i nalewając sobie kawę do kubka
- Twój wujek zapomniał że jutro przyjadą ty dwa zespoły na cały tydzień - odpowiedziała ciocia 
- Jakie zespoły ?  Po co to wszystko ? Przecież oni nam nie są nam tu potrzebni , oni się tego brzydzą- zbulwersowałam się
- Może ich znasz , One Direction razem z Little Mix. I jeszcze mam do ciebie prośbę - spojrzałam na niego z ukosa - Bądź dla nich miła, proszę
- No oczywiście że będę dla nich miła - odpowiedziałam z sarkazmem i przybiła z ciocią piątkę , wujek spojrzał na nią z ukosa - Postaram się 
Powiedziałam i poszłam do Travisa poinformować go a tej tragicznej nowinie . Uśmiechnęłam się w jego stronę
- Słyszałeś już tą nowinę ?
- Tą o tych zespołach ? - gdy kiwnęłam głową że tak mówił dalej - To tak , nawet się cieszę się z tego powodu - uśmiechnął się na samą myśl o tym
- Serio ? Czy cię nie pogięło ? Po naszej farmie będą łazili jacyś gwiazdeczki , to jest absurd - odpowiedziałam 
- To jest dobre dla nich i dla nas Mia , zastanów się . 
Wściekłam się i ruszyłam przed siebie .


Następnego Dnia !

Miałam wykwintny plan , miałam zamiar ich szpiegować . Dobra myśl , na pewno cioci ten plan się spodoba , Otworzyłam oczy i spojrzałam na okno . Świeciło sobie słonko , spojrzała na zegarek . Godzina dwunasta , prawie same południe . Mogła wczoraj do późna nie rozmawiać z rodzicielką .Wyjrzała przez okno i od razu ich zobaczyła . Rudowłosa dziewczyna próbowała wsiąść na konia , ale coś jej to nie wychodziło. Zaśmiałam się po czym chwyciłam rzeczy i poszłam do łazienki wykonać poranną toaletę . Ubrałam się w coś luźnego , jak na taką pogodę . Zeszłam na dół , gdzie zobaczyłam ciocię siedzącą przy stoliku pijąc zapewne kawę i czytając poranną gazetę . 
- Dzień doberek - uśmiechnęłam się promiennie do cioci
- Cześć słoneczko , jak się spało ? - spojrzała na mnie z uśmiechem
- A bardzo dobrze , co dziś serwujemy na śniadanie - zapytałam z uśmiechem
- Dziś na śniadanie serwujemy naleśniki , chcesz ? 
- Po proszę
Uśmiechnęłam się i poczekałam chwilkę aż ciocia nałoży mi naleśniki . Gdy tylko ciocia mi je podała , uśmiechnęłam się . Naleśniki wyglądały apetycznie . 
- Dziękuję , gdzie jest wujek ?
- Pilnuje tych dzieciaczków - zaśmiałam się 
- Też nie jesteś zadowolona z tego powodu , prawda ?
- Nie ma takiej opcji , nie wiem jakim cudem zniosłam to 
Obie się zaśmiałyśmy , po chwili zaczęłam konsumować swoje śniadanie od czasu do czasu popijając gorącą kawą .
- Co dziś będziesz kochana robiła ?
- Pomogę Travisowi oczywiście i będę mieć na oku te "nasze gwiazdy " - specjalnie dałam nacisk na te dwa ostatnie słowa 
- Dobra myśl kochana
Pocałowała mnie w czoło po czym zaczęła sprzątać kuchnię , gdy tylko skończyłam swoje śniadanie odłożyłam talerz razem z kubkiem do zmywarki i wytarłam ręce . Uśmiechnęłam się i przebrałam swoje kapcie na wygodniejsze buty . Wyszłam na dwór , miałam szczęście że do stajni miałam bliżej. Uśmiechnęłam się na widok mojego przyjaciela
- Cześć
- Oo cześć , myślałem już że przesiedzisz dzisiejszy dzień w domu . A mamy taką piękną pogodę , nie mam racji ?
- Masz doskonałą rację Travis - uśmiechnęłam się promiennie do niego - Ale spałam do późna , dlatego że rozmawiałam prawie do rana z moją mamą , a my ostatnio lubimy ze sobą długo rozmawiać - zaśmiałam się
- I jak się ona miewa ?
- Bardzo dobrze , dziękuję . Masz dla mnie coś roboty , szefie ? - zaśmiałam się gdy zobaczyłam jego minę ale on sam wybuchnął niekontrolowanym śmiechem 
- Zajmij się Pegazem
- Och dziękuję za ten zaszczyt że mogę się nim zaopiekować
Uśmiechnęłam się po czym ruszyłam w stronę boksu Pegaza . Uśmiechnęłam się do konia po czym założyłam mu uzdę i wyprowadziłam do na dwór . Zauważyłam że mój przyjaciel naszykował mi najpotrzebniejsze rzeczy . Uśmiechnęłam się na ten widok . Zaczęłam czyścić mojego konia , co jakiś czas spoglądałam w stronę wujka , gdzie stał razem z naszymi głównymi bohaterami . Zaśmiałam się gdy tylko zobaczyłam jak chłopcy się wygłupiają .



Z Perspektywy Malika 

Ten cały plan może naprawdę się dobrze skończyć dla nas i dla całej tej farmy. Co jakiś czas wlepiałem oczy w Pezz , chciało mi się strasznie śmiać , ale w jednym momencie razem z chłopakami nie wytrzymaliśmy i wybuchnęliśmy śmiechem . Spojrzałem w bok gdzie stała dziewczyna przyglądając się tej zaistniej sytuacji. Uśmiechnąłem się do niej co ta to odwzajemniła. Delikatnie szturchnąłem chłopaków , którzy od razu uśmiechali się w jej stronę . Spojrzałem na Sama , który szedł w naszą stronę . Kazał nam mówić po imieniu iż powiedział nam że czuje się stary gdy to niego mówimy pan . 
- Wszystko gra chłopaki ? - zapytał nas z uśmiechem przyklejonym na twarzy
- Jest okej - odparł Liam za naszą czwórkę
- Kim jest oto dziewczyna - wskazałem na dziewczynę , Sam obejrzał się za siebie
- To Mia , moja siostrzenica . Przyjechała tu na wakacje, ale praktycznie cały czas nam pomaga - oświadczył z uśmiechem , musiał być z niej bardzo dumny , Uśmiechnąłem się do niego rozumiejąc go 
- Ładna - odezwał się po chwili , a ten już tylko myśli o poderwaniu jakieś dziewczyny
- Nie w twoim stylu Hazzaa - zaśmialiśmy się - Szczerze to ona trochę była zła za to że pozwoliłem waszemu menadżerowi zostawić tu , ale powiedziałem że ma być dla was miła . Mam nadzieję że nie zrobi czegoś głupiego - spojrzał na nią ostatni raz po czym ruszył w stronę dziewczyn 
My co jakiś czas spoglądaliśmy w stronę dziewczyny, która na prawdę była ładna . Stary ogarnij się , przecież to może być jakaś fanka ale Sam powiedział nam że nie była zbytnio zadowolona z tego
- Zayn , przestań już wlepiać w nią wzrok . Wiem że jest ładna , ale bez przesady - usłyszałem głos Pezz , odwróciłem się i spojrzałem na nią
- A ty myślisz że jesteś ładna ? - zapytałem spoglądając na Jade , której lepiej wchodziła niż Pezz 
- Wiem że jesteś ładna - odpowiedziała spoglądając na mnie , zaśmiałem się . Obok przechodzili chłopcy , gdy to usłyszeli zaśmiali się 
- Taa jasne , a ja jestem książę William - zaśmiał się Harry , Louis który był blisko niego przybił mu piątkę . Zaśmiałem się z tego .



^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Obiecałam wam że dodam , więc o to i rozdział ;)



CZYTASZ = KOMENTUJESZ


2 komentarze: